Odgrzewany vege kotlet – DIZASTER #3

Yo! Chyba wielkim zaskoczeniem nie będzie, że po numerze drugim, przechodzę do trzeciego. Wow. Wstęp mocny. Jebać. Lato 2007, ponownie format A4, który w sumie będzie nam jeszcze długo towarzyszył. Czerwień w prawym górnym rogu, a na okładce zdjęcie autorstwa Tomka Brzozowskiego. Modelem na zdjęciu jest Korey jeżdżący po łódzkich ścianach. Powiem tak. Cholernie dobra okładka. Co istotne, to, że w tamtym okresie wallride był raczej egzotyką wśród tricków. Bardzo ładnie. I dodatkowo grip pomazany sprayem co bardzo lubię. Tylko co jest na nim napisane?

Pierwsze strony witają nas oczywiście reklamą (ale Emerica więc spoko) i lotem od Grzywiego. Pamiętacie tego lotnika? Damn. Mam nadzieje, że cudownie wiedzie mu się w życiu i spełnia swoje marzenia. Szkoda, że nie pozostał w deskorolce, ale każdy niech robi na co ma ochotę. Dobra, poklepałem po pupkach to przejdźmy do intro i wypocin Dabova. Wstęp aktualny obecnie bardziej niż w 2007. Tradycyjnie zamieszczę całość:

Na pierwszy ogień wpada zespół Mass Kotki. Zespół już nie istnieje. Tyle wiem. Przyznam się, że nie przeczytałem tego po tych 15 latach. Pewnie fajne. Nie porywało mnie wtedy. Cóż, zdarza się. Tak czy siak skorzystam z dobrodziejstw internetu i wrzucę link do piosenki, którą znalazłem. Na papierze tego nie zrobisz, ha! Zdania co do muzyki jednak nie zmieniam.

Dalej mamy dwie foto galerie. Miejska Dżungla i dobrze znane późniejszym czytelnikom Milczenie jest złotem. Jaka jest między nimi różnica? Jaki dział przetrwał? To się okaże. W każdym razie foto Świeżaka robiącego 50-50 na rynnie jest nadal fajne. Pamiętam jak za małolata również jarałem się tą fotką. Coś innego, świeżego. A już na pewno jarałem się lokalnym wymiataczem Aleksem robiącym board’a na dużej rurce. Swoją drogą, ostatnio Skejtdziady wrzuciły ostatnio inny wspaniały trick Aleksa z udziałem stołu, puszki i czoła. Polecam!

Później Rafał Wielgus pod Grajndobiciem pytań. Tego nazwiska dawno nie słyszałem. Możesz sam zmierzyć się z tą serią pytań! Potem w sumie kolejna galeria „Pole Jam”. Prosta rurka z ziemi, a tyle frajdy. Pamiętacie jak za czasów funkcjonowania różnych portali internetowych, każdy z nich powielał te same newsy nieco je tylko redagując. Jednym z takich newsów były zawody na który zawitać miał właśnie pole jam. Otóż jeden z portali tak przeredagował treść, że zapowiedział „jam w pool’u”. Jakie rozczarowanie musiało zawitać na twarzy młodych amatorów ogródkowych basenów.

I kolejna galeria! Tym razem w rasta klimatach więc czym prędzej przerzucam strony i odnajduję tekst o Black Flag. No! Od razu lepiej. Dobry kawał tekstu. Autor – Wiktor Skok. Foty- archiwum twórcy. Wow! Nieźle, nieźle. Zdecydowanie mocna pozycja tego numeru. A foto poniżej rozwala:

Później lekki artykuł o tripie do zachodnich sąsiadów. No gites. Kolejne strony to perełka! Czyli szrot skateparki w naszym kraju. Różne przepiękne buble. Super! Przykre tylko, że nadal możemy spotkać u nas takie cuda deskorolkowej architektury… Chyba trzeba powtórzyć ten dział.

Powoli zbliżamy się ku końcowi i napotykamy trochę kultury. Trzeba się odchamić i zajrzeć do galerii na Beautiful Losers! Każdy z nas jest trochę (lub bardziej) przegrańcem więc czujemy się tutaj jak w domu. Możesz przeczytać co pokazywano w 2007 roku w Łodzi.

I co? Etnies, komiks, reklama InfoMag oraz… Moment, moment. Reklama konkurencji? Otóż tak! Jedna wielka rodzina. Info było zajebiste, a ja do tej pory czekam na wywiad ze Skrobanem, który trwa już dwa albo trzy lata. Potem tylko Miniramp, reklama Dizastera w Dizasterze, Krzysiek Sereczyński i w sumie to by było na tyle. Dziękuje.

Mucho Cheers!
Kobiał

Leave a Reply

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress