Kolano imprezka

By in Frytki, Uncategorized, Wydarzenia on Styczeń 10, 2019

Igor stracił kolano, ale mając w swoim rodzimym Trójmieście świetne kru, dzięki lokalnemu pospolitemu ruszeniu na rzecz szybkiego powrotu do zdrowia udało się coś z tym zrobić.

Czy to Brandon Westgate? Nie to młody ziomeczek z trójmiasta, który bardzo niedługo rozwali system w PL!

 

Zresztą, a propos kontuzji Igora posłuchajmy opowieści bezpośrednio:

19 października wyruszyłem razem z Komórą, Betonem, Okoniem oraz Olkiem na skejt misję do Elbląga. Ostatnie promienie słońca tego roku nas motywowały, a zajawka nas prowadziła ( Komórę jako kierowcę zaprowadziła 100km dalej od naszego zjazdu na autostradzie). Po rozgrzewce na parku uderzyliśmy na pierwszy spot poręczo-hubbe na rogu ulicy Hetmańskiej i alei Tysiąclecia. Razem z Okoniem zaczeliśmy katować rurkę, on jako pierwszy odjechał bs board’a, ja po nim 50-50. Po namowach kolegów zacząłem próbować fs lipslide’a do czasu gdy usłyszałem „łamanie marchewki” w mojej lewej nodze. Leżąc na chodniku dochodziła do mnie myśl, że właśnie skręciłem sobie drugie kolano.

Chłopaki odwieźli mnie do szpitala, gdzie spędziłem ładnych parę godzin. Następnego dnia zacząłem chodzić na prywatną rehabilitacje Amitis, która za każdym razem ratuje mnie przed śmiertelnymi wyrokami ortopedów.

Prawdziwe skejt knury, szykują się do prawdziwie skejt premiery.

Oczekując na rekonstrukcję kolana nieustannie chodzę na rehabilitację, aby kolano po zabiegu szybciej doszło do odpowiedniego stanu, w którym jazda na desce będzie czystą przyjemnością. Niestety prywatna rehabilitacja jest dosyć kosztowna i w tym przypadku muszę podziękować po pierwsze chłopakom ze Skate Areny za przekazanie mi części pieniędzy zarobionych z wejściówek podczas ich zawodów, a po drugie ekipie Amour Skateboarding oraz całemu Crackpark’owi za zorganizowanie mi eventu, z którego cały dochód został mi przekazany, aby żyło mi się lepiej przy wydatkach na rehabilitację.

Czapeczka i jego absolutna kontrola na kątach! Taak jest!

Podczas imprezki zrobiliśmy zawody na „street coursie” oraz best line na minirampie. Chłopaki rozjebali system i zostali soczyście wynagrodzeni przez sponsorów imprezy. Po zawodach, z lekka obsuwą czasową ( spróbujcie zamienić podczas imprezy skatepark w sale kinową) mogliśmy obejrzeć premierę hollywódzkiego filmu o deskorolce, a po wszystkim zabawić się w boiler roomie przy muzyce granej przez crackpark boysów.

Ultra stylowa frytkowa grajndownica w wykonaniu Czapeczki!

Chciałbym bardzo podziękować Crackparkowi oraz Amour za zorganizowanie eventu. Pogo, Baltica, Daseapeople za natychmiastowe wysłanie nagród na zawody oraz wszystkim, którzy przyszli, którzy chcieli mi pomóc.

Dajcie mi pół roku i wracam na deskę, Igor

 

 

 

Fot. Trikowe / Paweł Rozenkiewicz, Cz/b portret FB, Ludzie na imprze/Kryczka

 

Dodaj komentarz

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress