Steve Caballero. Bez niego deskorolka nie wyglądałaby tak samo. Jeśli jeździsz na deskorolce nie możesz sobie pozwolić na brak znajomości tego gościa. Począwszy od końca lat siedemdziesiątych i wymyślenia triku caballerial (ciekawe skąd taka nazwa?), poprzez najpopularniejsze buty skate, na początku model Caballero,  potem „ścięcie” buta na wysokość czyli model half-cab. Poprzez granie w kapeli skate punk i nieprzerwane… od kilkudziesięciu już lat propagowanie skateboardingu, to on, zawsze skromny, z przekrzywioną charakterystycznie głową podczas jazdy, uśmiechnięty Steve Caballero. Teraz z polskim akcentem mamy kolejny krok.

To dość zabawne. Nigdy nie zapomnę kiedy wraz z Coltem przyjechali do Polski na wakacje w połowie lat 2000. To była jakaś tajna misja. Na parę dni wpadli też do Łodzi, która wtedy nie istniała na mapie skejt miejscówek.  Pokazywanie w rodzinnym mieście nieosiągalnych dla lokalesów spotów było dziwnym doświadczeniem.  Miejsca na „nasze” triki marzeń okazały się małym krawężniczkiem dla prawdziwych prosów.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress