Na Vans Shop Riot 2018 w Bolesławcu zrobił takie szoł, że głowa mała. Dodatkowo jeździ na truckach bez gumek, a jego oryginalny styl można rozpoznać z kilometra.

Akurat w chwili, w której zabieram się za pisanie tego tekstu, mija dzień ojca. Jak wiadomo, każdy ojciec zrobiłby dużo dla swojego dziecka, ale czy każdy dałby dziecku 800 tys. złotych na skatepark? Pewnie nie.

Cześć! Jestem Albert Azjan i zamiast odpowiedzieć na szablonowe pytania, podejdę do sprawy jak typowy skejt i odpowiem na tylko jedno, zajebiście ważne: Co definiuje skatera?

Barcelona – mogłoby się wydawać, że to najbardziej oczywiste miejsce na deskorolkowy wypad. Była już w każdym filmie i magazynie, a mimo to nie potrafi się znudzić.

Berlin jest jednym z miast, któremu bez wahania można nadać miano „skate-friendly”, dlatego cel tegorocznego wyjazdu wydawał nam się oczywisty. Pod koniec maja, czeski team Ambassadors w składzie: Karel Raichl, Honza Machačku, Martin „Bob” Hausner, jako operator kamery, Mila Milouch i Jakub Jiruska, ruszył w trasę.

Historia Charge Skateboards sięga początków 2015 roku, kiedy właściciel praskiego skateshopu Darkslide.cz Mirek Kvapil, stwierdził, że czas wnieść coś świeżego na czeski rynek deskorolkowy. Ekipa Charge Skateboards rozwinęła się głównie dzięki grupie młodych chłopaków, którzy włożyli w nowy projekt mnóstwo czasu i serca. Dzięki ich zaangażowaniu, marka cieszy się dużą popularnością głównie w Czechach i na Słowacji.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress