6 rano, dzwoni budzik, zrywasz się z łóżka i suniesz do kuchni zrobić sobie szybką kawkę. Po drodze twój mały palec od stopy obrywa framugą, ale nie ma, że boli. W pracy musisz być na czas. Od poniedziałku do piątku ten sam schemat. W głowie kiełkuje myśl o rzuceniu wszystkiego w cholerę.

Berlin jest jednym z miast, któremu bez wahania można nadać miano „skate-friendly”, dlatego cel tegorocznego wyjazdu wydawał nam się oczywisty. Pod koniec maja, czeski team Ambassadors w składzie: Karel Raichl, Honza Machačku, Martin „Bob” Hausner, jako operator kamery, Mila Milouch i Jakub Jiruska, ruszył w trasę.

Paweł Tichoniuk. Na desce od 18 lat. Opowiada o tym, jak Zenit 11 wpłynął na jego życie, o przygodzie z motorem, o fotograficznych inspiracjach i deskorolce na emigracji. 

Historia Charge Skateboards sięga początków 2015 roku, kiedy właściciel praskiego skateshopu Darkslide.cz Mirek Kvapil, stwierdził, że czas wnieść coś świeżego na czeski rynek deskorolkowy. Ekipa Charge Skateboards rozwinęła się głównie dzięki grupie młodych chłopaków, którzy włożyli w nowy projekt mnóstwo czasu i serca. Dzięki ich zaangażowaniu, marka cieszy się dużą popularnością głównie w Czechach i na Słowacji.

Dwanaście lat temu wysłanie teamu skate do Holandii było trochę jak lot na księżyc. Obcy kraj i zdeterminowani skejterzy na misji. Były to początki POGO i tak naprawdę początki funkcjonowania skate teamów w Polsce.

To dość zabawne. Nigdy nie zapomnę kiedy wraz z Coltem przyjechali do Polski na wakacje w połowie lat 2000. To była jakaś tajna misja. Na parę dni wpadli też do Łodzi, która wtedy nie istniała na mapie skejt miejscówek.  Pokazywanie w rodzinnym mieście nieosiągalnych dla lokalesów spotów było dziwnym doświadczeniem.  Miejsca na „nasze” triki marzeń okazały się małym krawężniczkiem dla prawdziwych prosów.

Zawsze jak wracasz z wakacji, masz ochotę pokazać zdjęcia z wyjazdu.  Więc, rozsiądź się wygodnie i zobacz odrzuty, obrazki i teksty z Bolonii. Fristajl fotograficzno-tekstowy by Dabov z wyprawki Vansa.

Niektórzy już zapewne wiedzą, że premierę miało polsko-angielskie SV pt. „WODA” stworzone przez Lecha Tadeusza. Zanim odpalisz główne danie jakim jest film, mamy od twórcy tego dzieła kilka, bardzo osobistych słów.

Z okazji pięćdziesiątych już urodzin Vans, (w końcu „since 1966”) na łamach online szmatławca, luźna retrospekcja tego jak kiedyś było w Polsce z Vans, i jak to się zmieniało na przestrzeni dziejów.

DIZASTERMAG #16

RZEŹBA TOUR / CREATURE W WARSZAWIE CZYLI KRONIKI RBS PHOTO / EURO GYPSY TOUR / KAMERUNEK I FECHTUNEK / CO DEFINIUJE PRAWDZIWEGO SKATERA II / „NATOURALNIE ŻYĆ” / DESIGN OR DIE / RAFAŁ GROTH / DERIN POETRY / KOMIX

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress