BOLI MNIE W KRZYŻU!

By in Ostra papryka on Maj 8, 2015

Krzyż (łac. crux), jest to znak, kształt lub przedmiot w postaci dwóch przecinających się linii, na ogół pod katem prostym. Jest jednym z najstarszych symboli ludzkości znanym w większości starożytnych religii. Niemal w każdym zakątku ziemi odkryto związane z tym znakiem przedmioty. Zazwyczaj wiązano go z jakąś formą kultu sił przyrody (ogień, słońce, życie). Był także używany jako element herbów.

czestochowa cross

Częstochowa. Drugie, zaraz po Zakopanem miasto, które najciężej znaleźć. Miasto znane z Jasnej Góry. Miasto gdzie jest naprawdę dużo miejscówek! Miasto kościołów i … krzyży!

black cross bowl

2010 tour POGO/VANS! Szalony rajd po miejscówkach w Polsce i nie tylko! Banda nieprzystosowanych skejtów, która czasem robi naprawdę nieprzyzwoite rzeczy.Jakimś cudem znaleźliśmy się w Częstochowie, jest noc, czwartek! Szukamy imprezy. Wychodzimy z klubu, który zamykają, nawet nie zdążyliśmy się upić! Przed nami plac z wielkim krzyżem przewróconym na bok. Oczywiście wiemy, że to krzyż, ale przecież jednocześnie to świetna zjeżdżalnia na deskę. Wchodzę kilka metrów i zjeżdżam, potem jeszcze raz. Kryczka zjeżdża z samej góry! „Ciekawe jakby wyglądała okładka Trashera, gdyby Kryczka zrobił Lizarda z ramienia krzyża?”
Jest śmiesznie, ale nie zachowujemy się za głośno, bo nie zdążylismy się upić! Całe zajście trwało z 10min, jesteśmy już w busie. Podjeżdża radiowóz, STRAŻ MIEJSKA!
(nie wiem, może źle zaparkowaliśmy??)
Groźnie brzmiący głos funkcjonariusza:
„- Kto zjeżdżał z krzyża, 2 osoby!! Lepiej się przyznajcie, mamy to na kamerach!! (co??????)
– Ja zjechałem 2 razy.
– Ja też zjechałem.
– Ale o co chodzi? Przecież nic nie popsuliśmy, byliśmy cicho!
– Pan chyba nie jest katolikiem! (to już przestępstwo?)
– Nie jestem, powinienem?
– Jak widać, dokumenty proszę! (sprytnie sprawdza miejsce zamieszkania)
– W Gdańsku sobie możecie zjeżdżać z krzyży, w Częstochowie nie będziecie! Będą mandaty!
– Słucham, niby za co? Jako co? My tylko zjechaliśmy!
– Za nieobyczajne zachowanie! 200zł!
– No chyba pan żartuje! A gdybym nie wiedział, że to krzyż, a gdyby to był znak jakiejś innej religii? Gdyby to była Gwiazda Dawida, zareagowałby pan tak samo? Co to jest w ogóle nieobyczajne zachowanie? Panowie naprawdę uważają, że to, co tu się dzieje należy do pańskich obowiązków? Założę się, że w dzień dzieci wdrapują się na ten krzyż! To jakaś paranoja!…”

black cross bowl 3

Ale ta i dalsza rozmowa już nie miały sensu. Dwa …… były zbyt zajęte spisywaniem naszych danych. Kryczka krzyczał, że myślał, że to miecz! Dabov próbował załagodzić sytuację, usiłując załatwić nam tylko pouczenia. A mnie krew zalewa jak widzę co się dzieje! W jakim kraju my żyjemy? 200zł za zjechanie po murku? Tu nie chodziło o akt wandalizmu, jakim można by nazwać zdrapywanie farby z rurki, chodziło o to, że weszliśmy butami na znak chrześcijański (coś karygodnego! Coś, co rząd musi karać!), Tam nawet nie było żadnego płotu, murek zaczynał się przy kolanie i szedł w górę, każdy mógł na niego wejść!

black sabbath cross2

Mandatów nie przyjęliśmy! Dostaliśmy wezwanie na komendę, na za tydzień.  Tydzień później byłem w Chałupach i kopałem dziurę na plaży. („Jeśli panowie nie stawią się na komendzie, sprawa pójdzie do Sądu Grodzkiego”.) No i pewnie skończy się na tym, że zapłacimy więcej. Pewnie mądrzej było by okazać skruchę i błagać o pouczenie, zdeklarować pokutę, nie wiem, kupić różaniec! Albo, skoro już tak zaczęliśmy, to stawić się tam po tygodniu i dochodzić swoich racji. A i tak pewnie nic by to nie dało!

dog town cross

Nie macie czasami uczucia, że jesteście osaczeni we własnym kraju? Osaczeni na różne sposoby! Jestem w autobusie i nie mam biletu, idę go kupić do kierowcy, ale wiem, że kanarów to nie interesuje. Pije piwo z dziewczyną w parku, gdzie nikogo nie ma i boję się o mandat. Kiedy na kogoś patrzę na ulicy, to tak, jakbym naruszał jego prywatność, można dostać za to w zęby. I wreszcie gdy jeżdżę na deskorolce, nagrywam jakiś trik, który mega chcę zrobić, wtedy stresuję się, że zaraz przyjedzie policja i g**** z tego będzie.

MCdonald cross

Zauważyłem w Polsce jakąś ogromną potrzebę solidnego przestrzegania wszystkich przepisów. Weźmy, na przykład picie alkoholu w miejscu publicznym. Podobne przepisy istnieją w innych krajach, ale tam da radę pić piwo na ulicy i przejść obok funkcjonariuszy. U nas policji nie interesuje to czy jesteś pod wpływem, wrzeszczysz i idziesz z butelką wódy nastawiony na to, że zaraz roztrzaskasz przystanek albo zwymiotujesz na kogoś w tłumie, czy może siedzisz na ławce na uboczu, gdzie nie ma wielu ludzi i pijesz piwka, rozmawiając ze znajomymi. Mandat jest taki sam, miałeś otwartą butelkę i tylko to się liczy!

Zbudowany przez nas mały kłoterek na skateplazie został zniszczony w 2 dni później. Dlaczego? Ponieważ nie było go w planie skateparku i mógł być niebezpieczny. Tak, murek przy 11 schodach jest bezpieczny, ale metrowy kłoterek zbudowany przez młodych ludzi po to, by jakoś urozmaicić to miejsce, nie nadaje się do jazdy! Dlaczego? Przepisy!

independent cross

Te wypociny to oczywiście narzekanie, jak bardzo typowe dla nas Polaczków! Nie mam pomysłu jak to zmienić, ale nie mogę też patrzeć na to obojętnie. Przez takie właśnie akcje rodzi się w nas nienawiść do miejsca, w którym przyszło nam żyć, stajemy się zgorzkniali i narzekamy. Nie pozostaje nam nic innego jak jakoś żyć w tym ogarniętym paranoją kraju i zapominać o tym podczas jazdy na deskorolce!

Rozprawka baj: Alexis Żurwajdis

Comments are closed.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress