Ronduda i jego loty

By in Archiwum, Deska, Dizaster#13, Fotografia, Ostra papryka on Wrzesień 30, 2015

Rok temu pisaliśmy o nim tak: „Kiedyś mieliśmy pokolenie jeżdżących na płaskim fliperów. Potem byli schodziarze, murkowcy, następnie poręczowcy. Ten niepozornie wyglądający chłopak to kolejne pokolenie, to dziecko „kątów”. Posiada naturalną zdolność latania, grindowania, ślizgania na każdej wysokości rampy. Pochodzi z Łodzi, z dzielnicy do której będziesz bał się wieczorem pójść. Może właśnie dlatego ma taki talent i taką siłę przebicia. Jeśli nie poznałeś tego gościa? Z pewnością usłyszysz o nim wkrótce!”ronduda portret„Pizduś” tak nazwali go koledzy. Jakim kolegą trzeba być, żeby dać taką ksywkę? A może po prostu chodziło o super szybki wzrost umiejętności. Chłopak o charakterystycznym spojrzeniu nagle zaczął być bezdyskusyjnie najlepszy, nie tylko wśród znajomych na ośce.  Wychowany na parkach, quarterach, zaczynający za wcześnie aby miał duże ollie, naturalnym było więc rozpoczęcie skoków od early grabów, w stopniowym kierunku na mega loty. W jakiś sposób jego styl przypomina młodego Danny Waya.

ronduda orlenOstatnie kilkanaście miesięcy to prawdziwa rewolucja dla Dominika. Udało mu się jeździć z najlepszymi w kilku zawodach, co w naturalny sposób przyczyniło się do progresu w trikach. Już nie tylko jakiś grab, blunt to fakie, kickflip, czy też inne obecne standardy małolacików. Dominik zaczął wyrabiać sobie oryginalny styl, doszły tech triki, poręcze i strit.

ronduda 2 mini

Dominika wyróżnia od reszty podejście do jazdy. Determinacja w dążeniu do celu. I uwaga: profesjonalizm!  Jeśli zobaczysz go gdzieś na zawodach, prócz planowania przejazdu, jak to robi wielu, tak naprawdę nigdy nie wykłada wszystkich kart na stół o ile nie musi. Takie zachowanie charakteryzuje raczej „stare wygi” niż małolatów. Po pierwsze skuteczność, płynne przejazdy, a nie „rzuty poświęcenia” czy też „konkurs jeden na milion”. Ten chłopak chce być prawdziwym skate pro. Ma parcie na szkło, więc zasłużenie, sponsorzy również powolutku zaczęli się pojawiać. Minilogo, Nervous i kilka par butów od Vans.

ronduda 1 miniJego graby to klasa sama w sobie i niepowtarzalny styl. Rok 2015 należy do niego. Na Back to the streets jego ender z grabem dał mu zwycięstwo w under 16, na Vans Shop Riot razem z teamem Nervousa chciał również dołożyć #NEVER BEEN DONE przez gap na ulicę na Widzewskim parku.

VSR15-2

Jednak każdemu zdarza się pomylić. Przy kombinacji alpejskiej z szybkim ollie na murek i od razu potem grabem przez wielki gap, przy lądowaniu kolano nie wytrzymuje obciążenia. Pierwsza operacja już za nim, kolejna na dniach.

Mamy nadzieję, że młody nie „obrośnie w piórka”, nie zginie na ośce, a po powrocie do zdrowia będzie latać jeszcze wyżej! I jaką będzie miał nową ksywkę?

txt: Piotr Dabov

foto: 1-2  Dabov, 3-4 Arkadiusz Jankowski, Główne i ostatnie RBS photo.

Comments are closed.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress