Na Vans Shop Riot 2018 w Bolesławcu zrobił takie szoł, że głowa mała. Dodatkowo jeździ na truckach bez gumek, a jego oryginalny styl można rozpoznać z kilometra.

Kolejny skater i kolejne odpowiedzi na pytania z cyklu „Co definiuje skatera”. Przedstawiamy Kamila Zabielskiego, związanego już bardzo poważnie z deskorolką, z firmami Pogo i Ambassadors, dla którego najważniejsze jest to, aby praca była jednocześnie pasją!

Nadal szukamy odpowiedzi na pytanie „CO DEFINIUJE SKATERA?” Tym razem pomoże nam Kuba Bednarczuk, uczestnik Baltic Games i miłośnik jazdy z słuchawkami w uszach.

Berlin jest jednym z miast, któremu bez wahania można nadać miano „skate-friendly”, dlatego cel tegorocznego wyjazdu wydawał nam się oczywisty. Pod koniec maja, czeski team Ambassadors w składzie: Karel Raichl, Honza Machačku, Martin „Bob” Hausner, jako operator kamery, Mila Milouch i Jakub Jiruska, ruszył w trasę.

W cyklu „CO DEFINIUJE SKATERA” Damian opowiada o swoich pierwszych zawodach, szkółce deskorolki, nagrywkach i wielkiej deskorolkowej rodzinie. Cały wywiad w drukowanym Dizaster#21, ale tu bonusowo Skateboard edit Damiana!

Historia Charge Skateboards sięga początków 2015 roku, kiedy właściciel praskiego skateshopu Darkslide.cz Mirek Kvapil, stwierdził, że czas wnieść coś świeżego na czeski rynek deskorolkowy. Ekipa Charge Skateboards rozwinęła się głównie dzięki grupie młodych chłopaków, którzy włożyli w nowy projekt mnóstwo czasu i serca. Dzięki ich zaangażowaniu, marka cieszy się dużą popularnością głównie w Czechach i na Słowacji.

Dwanaście lat temu wysłanie teamu skate do Holandii było trochę jak lot na księżyc. Obcy kraj i zdeterminowani skejterzy na misji. Były to początki POGO i tak naprawdę początki funkcjonowania skate teamów w Polsce.

Nawet taki niezniszczalny żbik jak Rafał ma swoje granice wytrzymałości. Na ostatnim VANS/DIZASTERMAG tourze w Boloni stoczył walkę z chyba najdłuższą poręczą jaka przytrafiła się Polakowi do ujechania.

Nie jest łatwo kiedy wracasz z brandem deskorolkowym, który miał kilka lat przerwy. Nie chodzi o to że dzieciaki zapomniały, albo nie znają marki przez której przewinęła się tona riderów, a deski sprzedawały się w setkach. Po latach trzeba zacząć wszystko od nowa. Tak naprawdę ten edit to powrót do korzeni tego czym było Pogo kilkanaście lat temu.  Nie obyło się bez przypałów.

W Brzegu, Adrian Garbaczewski zrobił film na konkurs, aby pokazać ludziom, że warto rozwijać deskorolkę w rodzimym mieście. Zgodnie z zasadami konkursowymi, maksymalna długość filmu to 3 minuty. Zobaczcie video i kilka słów i zdjęć od autora.

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress