Nazywam się Clive Chadvick. Urodziłem się w 1962 roku, jakieś 20 km pod Londynem w Epsom. Mam dwie córki w wieku 10 i 18 lat oraz żonę Rosanne. Dorastałem i wychowywałem się w Anglii, lecz na chwile obecną mieszkam w Ericeirze.

Ocean to pierwotna siła. Zajmuje większość planety na której mieszkamy. Możesz się modlić do niego, podziwiać. Uspokaja. Daje miękkość. Ujarzmianie fal podczas serfowania, to raczej poddanie się im, to równowaga w żywiole. Z betonowymi falami jest troszeczkę inaczej. Można zbudować je, określić, zatrzymać.

Punk rock ma się dobrze, wciąż wierzga, mieszka w Kalifornii i przyjął kryptonim operacyjny OFF!. Wybuchowy kwartet z Los Angeles to w prostej linii spadkobierca klasycznego US-hardcore’a wykutego przez Black Flag, Circle Jerks itp. wichrzycieli, ale trudno by było inaczej, skoro na czele grupy stoi były wokalista obu wymienionych, niezniszczalny ekspert w jeździe bez trzymanki, Keith Morris. Czterech typów w wieku waszych ojców (albo i dziadków, skoro frontman ma już blisko sześć dych na karku) odpala właśnie kolejną bombę, album zatytułowany wymownie „Wasted Years”. Z tej okazji ucięliśmy sobie pogawędkę z gitarzystą OFF!, Dimitrim Coatsem.

Rzucamy kulomiotem. A właściwie co to jest, ten kulomiot? Tak naprawdę, jeśli lubicie czytać, a nie tylko skrolować obrazki na instagramie, mamy dla Was prześmiewczo, sarkastyczny, ale śliczny wywiad z kapelą X-BAND, straight outta drukowany DIZASTERMAG#13

Rok temu pisaliśmy o nim tak: „Kiedyś mieliśmy pokolenie jeżdżących na płaskim fliperów. Potem byli schodziarze, murkowcy, następnie poręczowcy. Ten niepozornie wyglądający chłopak to kolejne pokolenie, to dziecko „kątów”. Posiada naturalną zdolność latania, grindowania, ślizgania na każdej wysokości rampy. Pochodzi z Łodzi, z dzielnicy do której będziesz bał się wieczorem pójść. Może właśnie dlatego ma taki talent i taką siłę przebicia. Jeśli nie poznałeś tego gościa? Z pewnością usłyszysz o nim wkrótce!”

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress