Dwanaście lat temu wysłanie teamu skate do Holandii było trochę jak lot na księżyc. Obcy kraj i zdeterminowani skejterzy na misji. Były to początki POGO i tak naprawdę początki funkcjonowania skate teamów w Polsce.

To dość zabawne. Nigdy nie zapomnę kiedy wraz z Coltem przyjechali do Polski na wakacje w połowie lat 2000. To była jakaś tajna misja. Na parę dni wpadli też do Łodzi, która wtedy nie istniała na mapie skejt miejscówek.  Pokazywanie w rodzinnym mieście nieosiągalnych dla lokalesów spotów było dziwnym doświadczeniem.  Miejsca na „nasze” triki marzeń okazały się małym krawężniczkiem dla prawdziwych prosów.

Nazywam się Clive Chadvick. Urodziłem się w 1962 roku, jakieś 20 km pod Londynem w Epsom. Mam dwie córki w wieku 10 i 18 lat oraz żonę Rosanne. Dorastałem i wychowywałem się w Anglii, lecz na chwile obecną mieszkam w Ericeirze.

Ocean to pierwotna siła. Zajmuje większość planety na której mieszkamy. Możesz się modlić do niego, podziwiać. Uspokaja. Daje miękkość. Ujarzmianie fal podczas serfowania, to raczej poddanie się im, to równowaga w żywiole. Z betonowymi falami jest troszeczkę inaczej. Można zbudować je, określić, zatrzymać.

Z okazji pięćdziesiątych już urodzin Vans, (w końcu „since 1966”) na łamach online szmatławca, luźna retrospekcja tego jak kiedyś było w Polsce z Vans, i jak to się zmieniało na przestrzeni dziejów.

Punk rock ma się dobrze, wciąż wierzga, mieszka w Kalifornii i przyjął kryptonim operacyjny OFF!. Wybuchowy kwartet z Los Angeles to w prostej linii spadkobierca klasycznego US-hardcore’a wykutego przez Black Flag, Circle Jerks itp. wichrzycieli, ale trudno by było inaczej, skoro na czele grupy stoi były wokalista obu wymienionych, niezniszczalny ekspert w jeździe bez trzymanki, Keith Morris. Czterech typów w wieku waszych ojców (albo i dziadków, skoro frontman ma już blisko sześć dych na karku) odpala właśnie kolejną bombę, album zatytułowany wymownie „Wasted Years”. Z tej okazji ucięliśmy sobie pogawędkę z gitarzystą OFF!, Dimitrim Coatsem.

Rzucamy kulomiotem. A właściwie co to jest, ten kulomiot? Tak naprawdę, jeśli lubicie czytać, a nie tylko skrolować obrazki na instagramie, mamy dla Was prześmiewczo, sarkastyczny, ale śliczny wywiad z kapelą X-BAND, straight outta drukowany DIZASTERMAG#13

Rok temu pisaliśmy o nim tak: „Kiedyś mieliśmy pokolenie jeżdżących na płaskim fliperów. Potem byli schodziarze, murkowcy, następnie poręczowcy. Ten niepozornie wyglądający chłopak to kolejne pokolenie, to dziecko „kątów”. Posiada naturalną zdolność latania, grindowania, ślizgania na każdej wysokości rampy. Pochodzi z Łodzi, z dzielnicy do której będziesz bał się wieczorem pójść. Może właśnie dlatego ma taki talent i taką siłę przebicia. Jeśli nie poznałeś tego gościa? Z pewnością usłyszysz o nim wkrótce!”

W roku 2011, w momencie powstawania OFF PIOTRKOWSKA, jednym z głównych pomysłów popularyzacji Piotrkowskiej 138/140 kojarzonej wówczas tylko z meneli, chińskich budek, gołębi i splajtowanej Biedronki, było postawienie minirampy. Tuż obok znajdowała się hurtownia i showroom POGO, więc przy współpracy z Piotrem Dabov, oraz SKATEPARKI.PL z końcem listopada 2011 udało się postawić, wspaniałą rampę…

Będzie to przypomnienie zajebistego wywiadu z roku 2010 z Dizasterka#8 prowadzonego „na żywo na fristajlu” z deskorolkarzem, który jeździł „troszkę” na deskorolce – Bartkiem Milczarkiem,właścicielem znanego wszystkim brandu NERVOUS. Cofnijcie się teraz o pięć, albo i o duużo, dużo więcej  lat!

Facebook

Get the Facebook Likebox Slider Pro for WordPress